Gdzie i na czym postawić wanienkę niemowlaka?

Gdzie kąpać niemowlaka? W wanience. Gdzie postawić wanienkę? Tu nastaje cisza. Na dnie wanny, prysznica? Ćwicząc jednocześnie jogę w zgięciu pleców po same kostki?

O kręgosłup rodzic musi dbać i to nie tylko ten moralny (choć nie jest łatwo i z jednym i z drugim, gdy drugą godzinę kolyszesz dziecię w ramionach a ono wciąż prezentuje możliwości swej przepony). Trzeba więc postawić wanienkę wyżej. Na czym?

Istnieją wprawdzie stojaki na wanienkę, na oko takie chwiejne połączenie deski do prasowania z suszarką na pranie, tylko że w  łazience zazwyczaj się już nie zmieszczą. Ale nie wylewajmy od razu salonu z kąpielą, albo raczej kąpieli w salonie. Bo każde wyniesienie wanienki poza łazienkę, to wprawdzie szansa na wysoki stół, ale również dodatkowy zachód z noszeniem wody, sprzątanie zachlapanej podłogi i… sugestia dla dziecka, że naturalnym otoczeniem dla domowego spa jest regał z książkami, komputer, kuchenka, czy inne awangardowe elementy wyposażenia tymczasowej łazienki.
 
A gdyby tak zostać w łazience właściwej, w wannie (prysznicu) właściwych, tylko postawić malucha na polowej wieży? Wanienka Ikei, ta najprostsza i najtańsza, ma bardzo wygodny gumowy spod, który sprawia, że się nie ślizga na wielu powierzchniach. Wystarczy więc plastikowa skrzynka odpowiednich wymiarów – Ikea, Castorama, Obi czy zwykły hipermarket oferują najróżniejsze modele i rozmiary -, którą stawiamy do góry nogami, a na niej, jak na stoliku, naszą wanienkę. Ciężar wody i dziecka dodatkowo przyciskają tę konstrukcję do podłoża i stabilizują.
 
Na zdjęciu duże pudło w dużej wannie, ale przy pierwszym dziecku stosowałam ten patent również w malutkiej wannie prostokątnej – po prostu skrzynka była nieco węższa.
 
 
 
A jak już dziecię wyrośnie z wanienki to zostaniecie z tą skrzynką jak Himilsbach z angielskim?
Nie!
Zobaczcie do czego również może się przydać -> domowa sensoryczna piaskownica.
 

Pudełko SAMLA IKEA, fot. ikea.com

 
Podsumowując: pewnych obciążeń uniknąć się nie da, ale warto eliminować te, które koniecznie nie są. A jeśli do tego dorzucić trochę zysku w dodatkowo cennych walutach: czasie i porządku, to już w ogóle wygrana na całej linii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *