DIY: pudełeczko, które tygryski lubią najbardziej

Kiedy mają córka wyjeżdżała na studia chciałam jej dać jakąś pamiątkę, coś, co będzie praktyczne i poręczne – pokój w akademiku i częste zmiany zamieszkania nie lubią zbytniego chomikowania. Dziecko na zawsze miało wyfrunąć z gniazda, więc chciałam podarować jej coś, co zrobię sama – padło na tygryska-przechowywacza. Taki pojemnik może się przydać zarówno dziecku, nastolatce, jak i studentce – najważniejsze, by trafić w gust obdarowywanego. Trochę nawiązuje do czasu dzieciństwa, trochę do dzisiaj przypomina córce o mnie i pokazuje, że zawsze o niej myślę.

 

To uniwersalne pudełko przetrwało wiele wyjazdów, przeprowadzek i pobytów za granicą, niebawem będzie już pełnoletnie :).
Nadal może służyć jako pojemnik na drobiazgi, np biżuterię, monety, kosmetyki, w czasach cyfrowych takie analogowe pamiątki mają szczególną wartość 🙂

Czego potrzebujemy do wykonania?

  • metalowa puszka
  • materiał do jej obszycia (np. ze starej spódniczki czy bluzki)
  • sznurek do wiązania
  • falbanka-gumka do włosów
  • mulina lub włóczka do zrobienia pyszczka zwierzątka (można szydełkować lub zrobić na drutach)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Puszkę obciagamy materiałem wykończonym gumką (łatwiej go wtedy nałożyć), a pokrywkę wykonujemy oddzielnie. Maskotkę można wykonać według własnego pomysłu czy umiejętności.
Najważniejsze by myśleć o osobie, dla ktorej ten pojemnik jest przeznaczony i przekazywać jej pozytywna energię.


 

EWA

Prowadzi własną szkołę językową. Wychowała dzieci przełomu i millenialsa, i dała radę. Niedawno odkryła, że ma pełną szufladę pomysłów, dzięki którym dzieciństwo zarówno tych starszych, jak i tych młodszych – jak sami twierdzą – pełne było niesamowitych chwil.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *