Design i bezpieczeństwo, czyli oświetlenie drabinki do łóżka

W sypialni najmłodszej zagościł statek kosmiczny. No może nie statek, ale na pewno kosmiczny. Oto zażyczyła sobie łóżka piętrowego, z prywatną jamą biurkowo-szafkową pod nim – i tu IKEA wyszła naprzeciw jej oczekiwaniom. Ale nastolatki lubią się wyróżniać oraz – i z tego się raczej nie wyrasta – lubią też nie wybić sobie zębów wchodząc pod drabince. Tym bardziej w nocy, kiedy powieka już ciężka i w ciemności tym gorzej widzi.

I wtedy nas oświeciło! Wystarczy oświetlić drabinkę, a że trudno trafić w gust z kolorem, to najbezpieczniej zaoferować całą paletę 🙂

Tutaj akurat wersja zielona:

Czego nam trzeba?

  1. około 4mb taśmy LED RGB – podzielonej na dwa odcinki
  2. tyleż samo listewki do taśm LED z matowym czołem
  3. sterownika LED RGB radiowego z zasilaczem (sprzedawany razem z taśmą)

Do montażu wystarcza dwustronna taśma klejąca i dwie dręce
– zestaw jest tak przemyślany, że wystarczy połączyć wtyczki i sensownie puścić kabel od zasilania, żeby się w niego nie zaplątać. Całość kosztuje tyle, co dwie wizyty w kinie, a gwarantuje projekcje co noc przez wiele miesięcy 🙂

 

 

 

Oświetlenie włącza się za pomocą pilota, on też pozwala zmieniać kolory oświetlenia – w zależności od nastroju, koloru ścian albo preferencji gości.

 

Niech LED będzie z Wami!

 


 

ONŻE

Ojciec wielokrotny, elektronik, automatyk, konstruktor. Marzyciel i złota rączka. Rodzicielsko zrestartowany po 18 latach od udanej inicjacji. W wychowaniu dzieci niezależnie od własnej siwizny tryskał całkiem odjechanymi pomysłami. Ale ponieważ wszyscy przeżyli, to dziś wspominają je z szerokim uśmiechem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *