w chuście: dlaczego chustę warto mieć już w ciąży?

Ano…bo dziecko sporo waży już w brzuchu, a nosimy je 9-10 miesięcy nieustannie!

Niejedna z nas w ciąży cierpi na ból kręgosłupa i bioder z powodu rosnącego brzuszka. Często radość z rośnięcia dziecka przyćmiewa fakt coraz dotkliwszego obciążenia kręgosłupa, opuchnięcia stóp itp.

W ciąży zalecana jest normalna, zdrowa aktywność fizyczna, nie tylko w formie długich spacerów, ale i odpowiednio dostosowanych do potrzeb ciężarnych ćwiczeń (które często nie odbiegają aż tak znacząco od tych dedykowanych dla każdego. Nie zalecane jest natomiast przeciążanie się ponad miarę oraz używanie mięśni brzucha, które w ciąży i tak stają się nam z każdym miesiącem coraz mniej dostępne). Czasem jednak trudno się zmobilizować do aktywności, jeśli pod koniec dnia po pracy, spacerach lub ćwiczeniach ledwo chodzimy.

Oczywiście są specjalne ćwiczenia, które długofalowo w bólu nam ulżą, dlatego zawsze pierwszą instancją przy poważniejszych problemach powinna być konsultacja z fizjoterapeutą lub osobą kompetentną w prowadzeniu zajęć dla ciężarnych. Ale co w sytuacji, jeżeli doraźnie chcemy sobie ulżyć, żeby np. wyjść wieczorem na spacer z psem, fretką lub mężem (albo innym zwierzątkiem domowym 😉 ) a może pójść potańczyć??? A, i tu wkracza nasza bohaterka – chusta.

Jeśli ciąża przebiega fizjologicznie (czyli przede wszystkim: nie plamimy ani nie krwawimy, mamy dobrze umiejscowione łożysko i dobrze rosnące dziecko, nie skraca nam się szyjka ani nie rozwijamy przedwcześnie regularnej czynności skurczowej) można brzuszek od czasu do czasu sobie „zamotać” żeby odciążyć kręgosłup i ulżyć sobie w często współtowarzyszącym bólu bioder. Nie zaleca się motania brzucha na co dzień i po parę godzin, bo nasze mięśnie i kości też muszą się na rosnącym ciężarze „wyćwiczyć” i nabrać wytrzymałości, ale doraźnie jak najbardziej.

Co będzie nam potrzebne?

  • chusta (tkana, długa, krótka, z kółkami, elastyczna – tu obowiązuje pewna dowolność, chociaż elastyczną zalecałabym wyłącznie dziewczynom szczupłym i z małymi brzuszkami, bo odciąża słabiej niż porządnie zamotana chusta tkana)
  • brzuszek
  • ręce: własne lub osoby towarzyszące.

 

Już niebawem filmik instruktażowy – stay tuned! 🙂


 

DOMINIKA

Świeżo upieczona mama, niewiele dłużej żona, nadłużej położna i doradczyni noszenia dzieci w chustach i nosidłach. Absolutna swej pracy z kobietami (i ich rodzinami) oraz niemowlakami entuzjastka. Hobbystycznie tancerka amerykańskiego swinga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *