DIY: przytulanka na miarę – i wzrost – dziecka

Prezenty potrafią przyprawić o ból głowy – jak tu nie wydać góry pieniędzy, a jednocześnie podarować naszym bliskim coś oryginalnego? Parę lat temu postanowiłam, że tym razem nie kupię kolejnej zabawki czy ubrania, tylko przekażę mojemu dziecku prezent z duszą. Nie było to łatwe,  bo wymagało sporo czasu i wysiłku, ale było warto – tak powstała Tina – miękka, duża, lekka, wesoła , ukochana przytulanka.

Tina pojawiła się u nas w domu pod choinką, ale tego typu prezent można zrobić swojemu dziecku różnych z innych okazji – urodzin, dnia dziecka, ważnej dla niego daty. Mojej wówczas 9-letniej córce sprawiła mnóstwo radości i jest w naszym domu nadal, chociaż odgrywa już trochę inna rolę (kolorowej, mięciutkiej poduchy na sofie, na której wygodnie można się umościć z książką czy smartfonem :).

    


Materiały, których użyłam:

  • biały lub kremowy miękki materiał
  • gąbka tapicerska (lub wypełniacz do poduszek) do wypełnienia wnętrza (można użyć ze starej poduszki)
  • zamek błyskawiczny (do wszycia wzdłuż ,,kręgosłupa” lalki)
  • nici – mulina kolorowa do wyszycia twarzy (do wyboru)
  • włóczka (na włosy)
  • ubranie dla lalki według uznania, można uszyć samemu lub skorzystać z gotowych ubranek dziecięcych.
  • dodatki (wstążki, lub inne ozdoby do włosów)

Postać przytulanki

  1. rysujemy na papierze całą sylwetkę, (podobnie jak się odrysowuje kontur postaci leżącej na piasku)
  2. następnie odwzorowujemy na materiale,
  3. zszywamy na konturach materiał,
  4. z tyłu dodajemy zamek błyskawiczny,
  5. tak przygotowany „worek” wypełniamy gąbką czy wnętrzem starej poduszki,
  6. przygotowujemy włosy i przyszywamy (nitką w kolorze tych włosów, żeby nie było widać łączenia)
  7. wzmacniamy szyję dodatkowym materiałem (z tej samej tkaniny co korpus)
  8. wyszywamy twarz oraz palce na dłoniach (przeszywamy każdy osobno)

Pozostaje już tylko ubrać lalę i ewentualnie ozdobić fryzurę.

Wielkość przytulanki dostosowujemy do wzrostu dziecka. Wydaje się, że uszycie zabawki takiego rozmiaru musi zająć długie tygodnie, ale ten model zabrał mi tylko dwa wieczory, dlatego to dobry kompromis pomiędzy chęcią podarowania czegoś własnego, osobistego, a napiętym grafikem kreatywnego rodzica 🙂

 


 

EWA

Prowadzi własną szkołę językową. Wychowała dzieci przełomu i millenialsa, i dała radę. Niedawno odkryła, że ma pełną szufladę pomysłów, dzięki którym dzieciństwo zarówno tych starszych, jak i tych młodszych – jak sami twierdzą – pełne było niesamowitych chwil.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *